poniedziałek, 3 grudnia 2012

Wcześnie rano kawa smakuje wyjątkowo

Dostałam dzisiaj od życia dzień wolny nie reglamentowany. Po ostatnim zapieprzu jest mi on potrzebny jak "ptakom lot podniebny". Planów mam na trzy dni z hakiem, ale na razie pozwalam tej magicznej, porannej chwili trwać jak najdłużej. Światełka na domu wpadają delikatną łuną do środka, jest poranek, brzask, a wrażenie  spokoju jak wieczorem...i ta tytułowa kawa smakuje naprawdę wyśmienicie.
Miłego poniedziałku!


5 komentarzy:

  1. Kawa w takiej przeslicznej filizance musi smakowac wyjatkowo:)
    Tobie rowniez zycze milego dnia i tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku - ale Ty masz szczęście do prezentów Imani! Właśnie wpadłam do Ciebie i zobaczyłam te stosy. Zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna filiżanka, kawa w niej z pewnością jest wyjatkowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Stara już jak świat, także dla mnie cudowność z niej dawno wyparowała, ale lubię wielkość - w sam raz się napijam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo tak...kawa rano musi być. To już chyba bardziej przyzwyczajenie niż potrzeba organizmu.Kawa rano musi być i to koniecznie w moim ulubionym kubku w polne maki :-)

    OdpowiedzUsuń